27.07.2020

Heroiczny wyczyn Rinsa, wyrównany najlepszy wynik Mira

Zawodnicy zespołu Suzuki Ecstar wycisnęli maksimum z ekstremalnie trudnych warunków panujących w wyścigu w Jerez. Joan Mir rozegrał bardzo rozsądny i taktyczny wyścig i udało mu się wyrównać swój najlepszy wynik w MotoGP – na mecie zajął 5. miejsce. Alex Rins zaprezentował determinację i heroiczny wysiłek i z kontuzją prawego ramienia zajął 10. pozycję.

Temperatura toru sięgała nawet 63 stopni Celsjusza, co przy dystansie 25 okrążeń sprawiło, że Grand Prix Andaluzji było fizycznie bardzo wymagającymi zawodami i prawdziwym wyścigiem o przetrwanie.

Pomimo zakwalifikowania się w czwartym rzędzie, Mir wykorzystał stabilne, równomierne tempo i zaliczył mocną końcówkę wyścigu. Po starcie ulokował się na 8 pozycji i pozostał w kontakcie z czołówką. Przez pierwszą część wyścigu zachował dobry rytm i kręcił równe czasy okrążenia na poziomie 1 minuty 39 sekund. Na siódmym okrążeniu zaczął zbliżać się do jadącego przed nim Nakagamiego. Wraz z kolejnymi okrążeniami Mir wciąż trzymał dobre tempo i zyskiwał kolejne pozycje, gdy zawodnicy przed nim odpadali z wyścigu. W końcówce Mir jadący na piątym miejscu postanowił utrzymać ten wynik zamiast atakować czwartą pozycję. Ta rozsądna decyzja opłaciła się - Joan zapewnił sobie oraz zespołowi 11 punktów wyrównując swój najlepszy wynik z ubiegłorocznego Grand Prix Australii.

Rins wystartował w Grand Prix Andaluzji ostrożnie po kontuzji prawego ramienia, której nabawił się zaledwie 8 dni wcześniej. Po zakwalifikowaniu się na 20. pozycji planem było zdobycie jak największej możliwej ilości punktów. Wystartował bardzo dobrze i mimo konieczności uniknięcia kraksy, do której doszło w pierwszym zakręcie tuż przed nim, znalazł się na 16. pozycji. Alex utrzymał koncentrację i kręcił dobre czasy okrążeń na poziomie średnich 1:39 przez większość wyścigu.

Przez ostatnie siedem okrążeń Rins zmagał się z intensywnym bólem, ale nie rezygnował, zyskując kolejne pozycje wraz z rosnącą liczbą zawodników, którzy odpadli z wyścigu. Na mecie zameldował się na 10. miejscu i zdobył ważne 6 punktów do klasyfikacji.

Na początku tygodnia Alex weźmie udział w testach medycznych w Barcelonie, które określą obecny stan jego kontuzjowanego ramienia. Zespół Suzuki Ecstar wraca do akcji już 7 sierpnia podczas Grand Prix Czech.

- Dziś jestem bardzo szczęśliwy. Nie mogliśmy co prawda pokazać całego naszego potencjału, ale zawodnicy dali z siebie wszystko. Chciałbym podziękować Alexowi, który walczył dziś mimo bólu i osiągnął znakomite dziesiąte miejsce w wyścigu. Dziękuję również Joanowi za solidny wyścig i ważne punkty. Teraz czas na Brno, gdzie Alex powinien być w znacznie lepszej formie fizycznej. Spróbujemy powalczyć o podium dla obu naszych zawodników. Nie mogę się doczekać. - powiedział Ken Kawauchi, dyrektor techniczny zespołu Suzuki Ecstar.

- Bardzo dziękuję Alexowi za ogromny wysiłek, jaki włożył w ten wyścig mimo poważnej kontuzji, której nabawił się w ubiegły weekend. Jazda na motocyklu przez 25 okrążeń w takim upale jest bardzo trudna i naprawdę zasłużył na to dziesiąte miejsce. Wielu zawodników wypadło z wyścigu i widzieliśmy, że wyścig był bardzo trudny dla wszystkich. Joan również zrobił postępy: dobrze wystartował, zachował spokój i rozegrał swój wyścig bardzo dobrze. Zdobyliśmy bardzo ważne punkty. Teraz czekamy na następny wyścig, z nadzieją na jeszcze lepsze wyniki. – dodał Davide Brivio, menedżer zespołu.

- Jestem zadowolony z tego co udało mi się dziś osiągnąć – zespół zasłużył na dobry wynik. Gdy byłem na torze czułem, że jest szansa na podium, ponieważ utrzymywałem się blisko, a kolejni zawodnicy mieli kłopoty lub wypadali z różnych powodów (upadki, awarie). Myślę, że zaliczyliśmy bardzo udany wyścig – na koniec byłem zaledwie nieco ponad dwie sekundy poza podium. To optymistyczna wiadomość. To był bardzo trudny wyścig, ponieważ nie mieliśmy zbyt wielu danych z ubiegłego weekendu, które pomogłyby nam ustawić motocykl, ale ogólnie jestem zadowolony z mojego równego, dobrego tempa wyścigowego. – podsumował wyścig Joan Mir.

- Wyścig był niewiarygodny. Cierpiałem już od momentu ustawienia się na polach startowych. Wystartowałem dobrze, ale z każdym kolejnym okrążeniem odczuwałem coraz większy ból. Na siedem okrążeń przed końcem naprawdę trudno było kontynuować jazdę, ale po tym całym wysiłku, który włożyliśmy – ja zespół i lekarze po prostu nie mogłem zrezygnować. Nigdy nie przestałem wierzyć i pozwoliło mi to zdobyć 10 miejsce. Teraz będę kontynuował leczenie i mam nadzieję, że w Brnie wystartuję w dużo lepszej formie. – skwitował Alex Rins.

25.03.2025

Suzuki GSX-8R w teście opon na torze wyścigowym Alcarràs Speed Circuit

Test na liczącym ponad 3,7 km katalońskim torze Alcarràs Speed Circuit podyktowany był chęcią sprawdzenia sportowych opon Metzeler Racetec TD Slick na pełnowymiarowym torze służącym m.in. wyścigom motocyklowym organizowanym przez Międzynarodową Federację Motocyklową FIM.

Dowiedz się więcej
24.03.2025

Suzuki Moto Roadshow na półmetku

Cykl pokazów z premierami najnowszych motocykli Suzuki DRZ-4S i DRZ-4SM potrwa jeszcze do początku kwietnia.

Dowiedz się więcej
17.03.2025

Reprezentacja Polski wygrała z Niemcami 12 : 8

Gala boksu Suzuki Boxing Night 34 w Mielcu była okazją do skonfrontowania naszych pięściarzy z reprezentantami Niemiec. W sześciu pojedynkach lepsi okazali się reprezentanci Polski: Nikola Prymaczenko, Paweł Brach, Bartłomiej Rośkowicz, Michał Jarliński, Jakub Straszewski i Wiktor Bartnik. W trzech pozostałych walkach Nikola Pawlik, Cezary Znamiec i Radosław Kawczak musieli uznać wyższość pięściarzy z Niemiec.

Dowiedz się więcej
12.03.2025

Pierwsze wyróżnienie dla Suzuki e VITARA

Choć do światowej premiery pierwszego elektrycznego samochodu Suzuki zostało jeszcze kilka miesięcy, to e VITARA już zyskała uznanie w oczach czytelników Auto Świata, biorących udział w prestiżowym plebiscycie Moto Awards 2024.

Dowiedz się więcej